Nie damy się zepchnąć!

11 czerwca 2020 17:13:26

- Pamiętamy, jak w czasach, kiedy były rządy ateistyczne, nie pozwalano, żeby były procesje. W sposób widoczny nie pozwalano, żeby Chrystus mieszał się w życie w Polsce. Bo Chrystus miał być tylko w kościele, tylko w tabernakulum, a nie na ulicach, nie w przestrzeniach publicznych - mówił przy pierwszym ołtarzu ks. infułat Jakub Gil - Dzisiaj też słyszymy głosy, że wiara, to jest prywatna sprawa, że to nie jest sprawa społeczna, że to są twoje prywatne poglądy. Słyszymy: Ty się nie afiszuj, że jesteś wierzący. Ty nie głoś, że jesteś Chrystusowy, to jest twoja sprawa.

  

Nie damy się zepchnąć!

  W czasie wciąż trwającej pandemii, tegoroczna uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Wadowicach miała odmienny charakter, co nadało obchodom Bożego Ciała dodatkowej wyjątkowości.  W parafii pw. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny po Mszy świętej porannej sprawowanej w intencji wszystkich parafian, której przewodniczył ks. infułat Jakub Gil, odbyła się procesja eucharystyczna z Jezusem Chrystusem do czterech ołtarzy, umieszczonych na Placu Jana Pawła II.

- W tym dniu dzisiejszym Bożego Ciała Chrystus pragnie być wyniesionym, wyjść na nasze ulice, wyjść na nasze drogi. Bo pragnieniem Chrystusa jest to, ażeby iść z człowiekiem, na jego drogach być z nim razem. W tym czasie zwątpienia, smutku i niepokoju chce iść z nami. Być z nami na naszych drogach. Dlatego święto Bożego Ciała uświadamia nam, że Chrystus idzie z nami, patrzy w nasze oczy, tak jak ja patrzę w wasze oczy, wasze postawy, tak Chrystus chce objąć wasze sytuacje życiowe. Dlatego nie jest Chrystus zamknięty w kościele, ale chce iść tam, gdzie ludzie mieszkają, tam gdzie ludzie pracują, gdzie swój byt kształtują. Chce być z nimi - mówił podczas kazania przy pierwszym ołtarzu ks. infułat Jakub Gil. - I stąd pamiętamy, jak w czasach, kiedy były rządy ateistyczne, nie pozwalano, żeby były procesje. W sposób widoczny nie pozwalano, żeby Chrystus mieszał się w życie w Polsce. Bo Chrystus miał być tylko w kościele, tylko w tabernakulum, a nie na ulicach, nie w przestrzeniach publicznych. Dzisiaj też słyszymy głosy, że wiara, to jest prywatna sprawa, że to nie jest sprawa społeczna, że to są twoje prywatne poglądy. Słyszymy: Ty się nie afiszuj, że jesteś wierzący. Ty nie głoś, że jesteś Chrystusowy, to jest twoja sprawa. W dzisiejszych naszych czasach też zauważamy, że jakby chcieli nas wierzących, ludzie którzy mają inne poglądy, zepchnąć. Zepchnąć z ulicy, zepchnąć tłum i urządzają swoje procesje, swoje marsze. Marsze, które są często przeciwko nam, przeciwko Kościołowi, przeciwko Bogu. My idąc z Chrystusem nie głosimy nienawiści do kogoś. Chrystus jest Ten, który kocha, który głosi miłość. Idzie Chrystus naszymi ulicami, by nas jednoczyć, a nie dzielić, by nas łączyć, a nie tworzyć granic.

 We Mszy św. i eucharystycznej procesji uczestniczyli kapłani z papieskiej parafii z proboszczem ks. prałatem Stanisławem Jaśkowcem, przeor kszlastoru Karmelitów Bosych „Na Górce” w Wadowicach O, Grzegorz Irzyk, rektor wspólnoty Collegium Marianum „Na Kopcu” w Kleczy Dolnej ks. Sylwester Fiećko, siostry zakonne Nazaretanki oraz Albertynki, szafarze, służba liturgiczna, schola.

  W uroczystościach Bożego Ciała uczestniczyło sporo wiernych, ci najwierniejsi z wiernych z papieskiej parafii oraz z parafii sąsiednich.

  Wszystkim uczestnikom tegorocznych uroczystości religijnych na zakończenie podziękował ks. prałat Stanisław Jaśkowiec, proboszcz parafii pw. Ofiarowania NMP w Wadowicach. Uroczystości zakończono odśpiewaniem "Te Deum" oraz "Boże coś Polskę".



Udostępnij na FacebookUdostępnij na Google+Udostępnij na Twitter

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W internecie nie jesteś anonimowy.


Odśwież obrazek.

Przepisz tekst z obrazka

Komentarze

Redakcja serwisu Powiatlive.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. 

    Ostanio dodane