Burza wokół Matki Bożej

5 marca 2021 16:51:47

  Do dziwnej historii doszło we wsi Miejsce w gminie Spytkowice. Dziewiętnastowieczna figura Matki Bożej z tamtejszej przydrożnej kapliczki została poddana pieczołowitej renowacji. Po odrestaurowaniu prezentuje się naprawdę pięknie, jednak nie we wszystkich wzbudza zachwyt. Właściciel rzeźby domaga się, aby przywrócić jej dawny wygląd…

  

Burza wokół Matki Bożej

  Dziewiętnastowieczną kapliczkę, stojącą na prywatnym gruncie przy jednym ze skrzyżowań w Miejscu, wieńczyła kamienna figura Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. W ubiegłym roku, dzięki dotacji pozyskanej na tan cel przez gminę Spytkowice, rzeźba została poddana renowacji. W porozumieniu z właścicielem kapliczki samorząd załatwił wszystkie formalności związane z odnowieniem figury.

  

  W trakcie prac, po zdjęciu nagromadzonych przez lata warstw farby, okazało się, że znajdujący się pod nią kamień uległ znacznemu zniszczeniu. Nie udało się uratować twarzy Matki Bożej, która po prostu całkowicie się rozsypała. - Całość kapliczki, zarówno rzeźba, jak i postument, wykonane zostały z piaskowca. Elementy te przez ostatnie lata malowane były niewłaściwymi technologicznie farbami, które degradowały kamień i jego powierzchnię rzeźbiarską. Sposób malowania kapliczki również konsekwentnie deformował wygląd figury – wyjaśnia rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie Magdalena Miszczyk.    

  

  Dlatego oblicze Matki Bożej trzeba było zrekonstruować od podstaw. Konserwator nie miał nawet czym się pokierować, odtwarzając rysy jej twarzy. Poprzednie były bowiem mocno zniekształcone przez nakładane jedna na drugą warstwy farby. Jak informuje na Facebooku małopolska wojewódzka konserwator zabytków Monika Bogdanowska, przywrócił też detale stroju, wianek na głowie Marii i oryginalne barwy.

  

  

  Efekt jego pracy robi wrażenie, jednak nie na wszystkich pozytywne. Zdecydowanie nie przypadł do gustu aktualnemu właścicielowi kapliczki. Gdy mężczyzna zobaczył odnowioną rzeźbę, zbulwersowały go zmiany, które zaszły w jej wyglądzie. Teraz nie dopuszcza do dokończenia konserwacji postumentu, a prócz tego żąda, aby figurę przywrócić do stanu sprzed renowacji. Nie jest to jednak ten sam człowiek, który oddał figurę w ręce fachowców, lecz jego syn.

  

  Wojewódzka kurator zabytków nawet nie bierze pod uwagę, by w zaistniałej sytuacji Matka Boża wróciła do na swoje miejsce. „Obawiając się o jej przyszły los, na razie wstrzymujemy się z ustawieniem kapliczki. Konieczna będzie prawna ochrona poprzez wpis do rejestru zabytków” – napisała na facebookowej stronie Monika Bogdanowska.

  

foto: W. Wrona - materiały prasowe

Udostępnij na FacebookUdostępnij na Google+Udostępnij na Twitter

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W internecie nie jesteś anonimowy.


Odśwież obrazek.

Przepisz tekst z obrazka

Komentarze

Redakcja serwisu Powiatlive.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. 

    Ostanio dodane