SOR i Szpital nie zagrożone

13 września 2018 20:22:04

  Są problemy kadrowe z lekarzami specjalistami - przyznaje dyrektor ZZOZ w Wadowicach Beata Szafraniec, ale jak zapewnia, nie ma zagrożenia dla funkcjonowania dla Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, jak również dla pozostałych oddziałów wadowickiego szpitala.

  

SOR i Szpital nie zagrożone

  Dyrektor ZZOZ w Wadowicach Beata Szafraniec przedstawiła aktualną informację na temat wykonania planu finansowo-rzeczowego oraz inwestycyjnego w Zespole Zakładów Opieki Społecznej w Wadowicach.

  Wynik finansowy za lipiec 2018 r. jest na poziomie minus 430 000 zł. Jest to lepszy wynik w porównaniu do wykonania z lipca ub.r. o 2,4 mln zł. Wzrost przychodów w porównywalnych okresach wynosi 3,2 mln zł, to jest o 10% więcej niż w roku ubiegłym. wyniki finansowe są więc lepsze, niż jeszcze rok temu, ale sytuacja wadowickiej lecznicy wciąż jest bardzo trudna.

  

  

  W ZZOZ Wadowice na koniec sierpnia  br. było zatrudnionych 641 osób (618 etatów), w tym personel medyczny 526 osób (506 etatów), personel niemedyczny 115 osób (112 etatów). Szpital boryka się z brakiem lekarzy specjalistów, jak i pozostałego personelu medycznego.

  

  Dyskusję na sesji Rady Powiatu Wadowickiego zdominował list zastępcy dyrektora ZZOZ ds. Lecznictwa, w którym w sposób alarmujący opisywał problem braku lekarzy oraz personelu medycznego.

- Mamy te problemy, jak wszystkie inne placówki medyczne. Na wszystkich oddziałach staramy się zabezpieczać dyżury - przyznaje dyrektor ZZOZ w Wadowicach Beata Szafraniec. - Nie ma jednak takiej sytuacji, że na jakimkolwiek oddziale dyżury nie są zabezpieczone - uspokajała dyrektor szpitala. - Jeżeli ktoś tak twierdzi, to jest to nieprawda - dodaje.

- Od Oddziału SOR zaczęła się bardzo zła sytuacja dla szpitala, która spowodowała lawinę niepokojów, chaos, destrukcję, strach wśród pacjentów, strach wśród personelu. Nie wiem po co i czemu to miało służyć - opisuje Beata Szafraniec sytuację wadowickiej lecznicy po tym, jak list dyrektora Krzysztofa Hrapuli wyciekł do mediów.

- Oczywiście był moment, że na SORze były straszne problemy z obsadzeniem dyżurów internistycznych. Ale nie tylko my to mamy, wszędzie to jest. Po prostu lekarzy internistów nie ma - mówi dyrektor ZZOZ, która zapewniała radnych powiatowych, że dyrekcja szpitala robi, co może, aby przyciągnąć lekarzy do Wadowic.

- Prawda jest brutalna. Lekarz idzie tam, gdzie uzyskuje najwyższą kwotę za wynagrodzenie, czy w ramach umowy o pracę, czy umowy kontraktowej. Szpital zatrudnia ponad osiemset osób. Ja nie jestem wstanie spełnić oczekiwań wszystkich lekarzy, za tym idą ratownicy, pielęgniarek - przyznaje Beata Szafraniec.



Udostępnij na FacebookUdostępnij na Google+Udostępnij na Twitter

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W internecie nie jesteś anonimowy.


Odśwież obrazek.

Przepisz tekst z obrazka

Komentarze

Redakcja serwisu Powiatlive.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. 

    Ostanio dodane